|
KANDYDATKA DO SEJMU
LIGA POLSKICH RODZIN LISTA
Pochodzę z rodziny chłopskiej, wielodzietnej (7-mioro dzieci) katolickiej. Napisałam wiele wierszy o Jaworznej, Strzeszycach, Ujanowicach, Limanowej, Polsce. Ślub kościelny brałam w Jaworznej. Zawar- łam związek małżeński z Janem Gurgulem w obecności cudownego Jezusa. Dwa lata w szkole pdstawo- wej uczyła mnie siostra zakonna Wałecka Maria. Pierwszą Komunię Świętą przyjęłam w Ujanowicach. Przygotowywał nas ks. Kaczmarek, późniejszy biskup. W rodzinie mam Kapłanów (ks. Krawczyk, ks. Ja- błoński, ks.Tokarz, zmarły ks.Prof. dr Stach). Siostra Lidia Gurgul długo ofiarnie pracowała w zakonie Albertynów. Wybudowała dom w którym obecnie mieszkają siostry zakonne Albertynki w Wadowicach. Siostra zakonna Lidia Gurgul jest rodzoną siostrą mego męża. Moje rodzone 3 siostry i ja obrałyśmy sobie zawód nauczycielski od którego żadna z nas nie odeszła. Obecnie jestem wdową. Mam 2-je dzieci. Grażyn- ka studentka uczelni Katolickiej, syn Sławek zdobył zawód elektryka, odbył wojsko. Ciocia moja Anna Kleśta z Koźla jest matką chrzestną dzwonu Bazyliki budowanej przez ks. Makulskiego. Szkołę średnią D.L.P. ukończyłam w Limanowej. Religię prowadził ks. Ryś. Ucząc się w Liceum mieszkałam w sutery- nach, gdzie w zimie paliłam w piecu tylko 2 razy. Szłam też 2 razy w tygodniu po chleb i mleko do rodziców. Brat Ludwik dowoził mnie również na rowerze. Nakaz pracy otrzymałam w woj. Wrocław pow. Milicz, otrzymałam z 3-ma koleżankami mieszkanie na organistówce. Teren Milicza bardzo był podminowany. Prowadziłam ciągłą penetrację czy mogę iść na wycieczkę do lasu. Znajdowałam tam pokrwawione noże, odłamki pocisków. Zosia, Irena i ja mieszkałyśmy w jednym pokoju. Dwie koleżanki nauczycielki spały razem na jednym łóżku, a ja na walącej się starej pryczy. Przeprowadziłam 15 lekcji pokazowych na Śląsku. Za wyróżniającą pracę typowano mnie na studia artystyczne do Opola. Otrzymałam na jeden rok płatny urlop na dokończenie studiów. Jestem Polką nauczycielką z powołania. Kiedy wiele zrobiłam na Śląsku przez 17 lat, z tęsknoty za rodziną wróciłam w rodzinne strony. Udało mi się przedostać do Tarnowa a już uzyskałam stopień magistra w WSP w Krakowie. Prasa zamieszczała artykuły o prężnej mojej działalności w Klubie M-2 w Tarnowie. Tu skupiało się najwięcej honorowych dawców krwi. Otrzymałam patronat na Domem Spokojnej Starości przy ulicy Szpitalnej również w Tarnowie. Ofiarnie również pracowałam w Brzesku w Liceum Ogólnokształcącym. W pomieszczeniach gdzie pracowałam stale wisiał krzyż. Władze komuni- styczne pozbawiły mnie pracy ponieważ ukazywałam olbrzymie marnotrawstwo mienia państwowego. In- spektor szkolny z Tarnowa zaproponował mi wysokie stanowisko, ale też postawił szpetny warunek. Mia- łam więc wyznaczony termin i podany nr pokoju na górze w Wydziale Oświaty. Powiedział że mam się rozebrać i zgodzić na niemoralny czyn. Ponieważ się nie zgodziłam pracy nie dostałam pomimo że robiłam badania do pracy doktorskiej którą ukończyłam, i w dniu 1.VI 1979 r. tj Międzynarodowy dzień Dziecka nadano mi stopień Doktora Nauk Humanistycznych w Opolu. Maż mój również był doktorem do historii. Równoważę swoją wiarę religijną z wiedzą naukową. Pracowałam w Tarnowie za 1000 zł co dziś wynosi 10gr. Przenieśliśmy się do Krakowa. Tu ukończyłam Na Szklanych Domach Seminarium w Odnowie w Duchu Świętym, a później Na Wzgórzach zdobyłam wyróżnienie w Konkursie z wiedzy Pisma Świętego. Prowadzę konkursy plastyczne na Jarze i podczas Familiad. Należę do Różańca przy kościele który budo- wałam ze swoimi dziećmi. Nigdy nie należałam do PZPR. Mieszkam z rodziną w jednym pokoju z kuchnią. Wykłady w U.J. rozpoczynałam modlitwą. Uratowałam 6 cioro dzieci które się topiły a opiekowali się nimi inni wychowawcy. Mam Prawo Jazdy. Nigdy nie hańbiłam ojczyzny za granicą. Nigdy tam nie pracowałam. Umiem wybaczyć i pracować w warunkach bardzo trudnych. Pracuję nad wynalazkami dla szkół. Nigdy nie Paliłam papierosów i nie piłam alkoholu. Mam własne zdanie. Dotrzymuję słowa. Gdziekolwiek jestem re- aguję na zło. |